Dziewczyny z Blue Aura*PL: Dina, Gama i Fidżi w obiektywie

Kotki Maine Coon :  Dina, Gama i Fidżi.

Życie z kotami rasy Maine Coon uczy nas jednego: każdy dzień to inna historia, a każdy kot to zupełnie odrębny kosmos. Dziś chcemy Wam pokazać trzy dziewczyny, które dumnie noszą przydomek naszej hodowli. Choć na poniższym kolażu pozują ramię w ramię, w codziennym życiu każda z nich ma swoje własne, ważne kocie sprawy, ulubione ścieżki i nawyki.

Przed Wami nasze kotki Maine Coon – od lewej: Dina, Gama i Fidżi. Dla miłośników genetyki i kocich barw dorzucamy też oficjalne oznaczenia.

Trzy kotki, trzy różne kolory (Kody EMS)

Często pytacie nas o to, jak nazywają się konkretne ubarwienia. Nasze dziewczyny to świetny przykład tego, jak niesamowicie różnorodna potrafi być ta rasa:

  • Dina Blue Aura*PL (MCO f 09 22) – nasza szylkretka pręgowana z bielą. Dina to kotka, której futro wygląda, jakby ktoś pomalował je ciepłymi, jesiennymi barwami. W codziennym życiu jest dokładnie taka jak jej umaszczenie: wyrazista, pełna energii i zawsze tam, gdzie akurat coś się dzieje.

  • Gama Blue Aura*PL (MCO ns 09) – czyli czarna dymna z białym (black smoke with white). Ten kolor zawsze robi niesamowite wrażenie, gdy kotka jest w ruchu, a jasny podszerstek przebija przez ciemny włos okrywowy. Gama ma w sobie sporo elegancji i potrafi z uwagą obserwować domowe życie z perspektywy najwyższego drapaka.

  • Fidżi Blue Aura*PL (MCO g) – niebieska szylkretka. Jej futro jest subtelniejsze, w chłodniejszej tonacji, która pięknie mieni się w dziennym świetle. Fidżi to mądre, bystre spojrzenie i charakter, który z każdym miesiącem coraz piękniej się przed nami otwiera.

Z życia naszego stada

Każdy dzień z tą trójką to po prostu świetna przygoda. Zamiast budzika nierzadko mamy poranne, głośne mruczenie (charakterystyczne dla Maine Coonów „gruchanie”) i delikatne trącanie mokrymi nosami. Dziewczyny rosną w oczach, a my z fascynacją obserwujemy, jak z tygodnia na tydzień nabierają odpowiedniej masy, jak gęstnieją ich kryzy i jak każda z nich wypracowuje sobie własną pozycję w domu.

Najbardziej cieszy nas ich radosna, ciekawska natura – uwielbiają gonitwy, asystowanie nam przy domowych obowiązkach i długie, leniwe drzemki. To właśnie te drobne, codzienne momenty, kiedy widzimy przed sobą zdrowe, zadowolone i pewne siebie koty, sprawiają, że prowadzenie hodowli daje nam tak ogromną satysfakcję.